Wszyscy tęsknimy za poczuciem bezpieczeństwa, które długo dawały nam przedmioty, pieniądze, rzeczy zewnętrzne. Nauczyliśmy się już, że rzeczy przychodzą i odchodzą, gdzie zatem szukać schronienia? Gdzie jest schronienie, gdy widzimy, że stare struktury się rozpadają, a nowych jeszcze nie ma? Gdzie jest schronienie, jeśli poczuciem bezpieczeństwa była praca lub związek i nagle ich nie ma?
Odnajdujemy się wówczas w miejscu bez stabilności, które może być bardzo ekscytującym i kreatywnym czasem, jeżeli nie przyssamy się do naszego lęku i uporu. Ten punkt przynosi mnóstwo nowych możliwości i potencjałów, które w innych okolicznościach nie miałyby szansy zaistnieć. Dzięki temu, możemy kształtować naszą rzeczywistość niczym glinę, której jeszcze nie wstawiliśmy do pieca.
Cieniem jest element chaosu, który może być wynikiem zbyt wielu opcji. Może to prowadzić do mentalnych obsesji i poczucia zagubienia.

Jak sobie z tym poradzić? 
Po pierwsze, znaleźć komfort w dyskomforcie 🙂 czyli pogodzić się z obecnością chaosu. Świetnie sprawdzą się praktyki body-mindowe, a także medytacja, wprowadzenie codziennego elementu dyscypliny. Polecam również recytację Japji, świętego tekstu Sikhów, codziennie przez 40 dni. Równoważy ona 8 czakr oraz 5 żywiołów, które tworzą konstytucje naszego ciała.
Po drugie, zaufać Wielkiemu Porządkowi Rzeczy, który sprowadził nas na ziemię w tej formie i który nas stąd zabierze. Nawet, gdy mamy poczucie, że jesteśmy poza kontrolą, pamiętajmy, że „wszystko dzieje się po coś”.
Drastycznie zmieniająca się rzeczywistość, jest wynikiem zmiany wibracji na Ziemi. To z kolei pociąga za sobą zmianę świadomości i rozpad struktur mentalnych i naszych systemów przetwarzania informacji. Nie bójmy się zatem zmian w myśleniu, a wykorzystajmy ten czas, by przejść przez transformację ŚWIADOMIE. Adaptacja do nowej wibracji jest częścią naszej ewolucji.
Serdecznie zapraszam do wspólnej praktyki na regularnych zajęciach z Jogi w każdą niedzielę o 19:00 w Dobrzemitu oraz w Centrum Joga o 7:00 w poniedziałki.